czwartek, 28 stycznia 2010

Zasłyszane...

- Nowe serce i nowego ducha
- Ja chcę więcej...
- Więc milcz, i słuchaj!
I prorokuj do mego ludu,
niech me słowo w twym sercu kwitnie,
chcę, byś użył swego słuchu.
Niech niepewność w Tobie zniknie!
Oczy swe zwracaj na moje rzeczy,
uważnie patrz, niczego nie pomiń.
Dusze strapione pora iść leczyć,
weź namaszczenie do swoich dłoni!
Mów wszystko, co w uszy twe wkładam,
co widzisz opisuj, nie taj niczego!
- Chcę służyć Ci panie, na wszystko się zgadzam
posłusznym być wobec słowa Twojego.
I choćby kroczyła w pożodze zagłada,
a niebo purpurom bym widział zalane,
i zamiast słów miłości do świata
słyszałbym strach, cierpienie i zamęt,
wszystko co dajesz wyzwalać pragnę,
na Twoim słowie oprzeć we życie,
bo w nie wsłuchiwać się co dzień łaknę.
i co dzień odkrywać Twe tajemnice....

Modlitwa

Ojcze,
Tylko ty,
tylko Twoje słowa,
wola serca Twego.

Panie,
wolałbym
się w otchłań schować,
niż nie spełnić tego,

co Ty we mnie wkładasz,
czym me serce raczysz,
co mi opowiadasz,
i dajesz zobaczyć...

Boże,
żyję Twoim słowem,
Twego serca woli
cudnym objawienie

Jezu,
namaść moją głowę,
i chociaż to boli,
pomóż płacić cenę,

bym dał wyraz wierności,
zdobył skarby w niebie,
ucząc się miłości
poznał w pełni Ciebie...

wtorek, 19 stycznia 2010

...

Zniechęceniem
skowyczy dusza,
usta zakrzepły
w grymasie zawodu.

Czarne chmury
płyną z zachodu,
taflę nieba
mrok ogarnia.

Czego się chwytać,
co w dłonie łapać,
nim wiatr nadejdzie,
i wszytko rozdmucha?

poniedziałek, 11 stycznia 2010

Wyścig szczurów

Wyindywidualizowałem się z ogromu populacji
nonkonformizmem upajam swą duszę
i choć bym chciał - czyż nie mam racji?-
w społeczne okowy więcej nie wrócę,
Bo jak na powrót znaleźć miejsce w szeregu,
gdy świat do przodu biegnie cały
a ja tutaj już, na przedbiegu
tu, na początku zaledwie samym
usiadłszy wygodnie, nogi krzyżuję
rękoma łeb pod brodą podparłem.
Niech oni biegną - ja dziś spasuję
ten wyścig jest kpiną, dowcipem, żartem.

sobota, 9 stycznia 2010

Pokój

Jak rzeka do morza
stanowczo, i pewnie
wtłacza swe wody,
tak Pan w me serce
potężny masyw swego pokoju.

Jak wiatr na bezdrożach
pogwizduje śpiewnie
muzyki przynosząc słodycz,
tak ucho me łechcesz -
Twe słowa mą duszę koją.

Gdy słowo posyłasz
dajesz nadzieję
sprawiasz, że życie
nabiera kolorów,
radość zalewa me serce,

a krew w moich żyłach
Twym ogniem goreje.
Co dasz mi - pochwycę
bez żadnych oporów,
bo ciągle wołam o więcej.

czwartek, 7 stycznia 2010

Boże mój...

Pragnieniem moim jesteś,
mą miłością jedyną,
nic prócz Ciebie nie chcę,
a chociaż chwile płyną,

i wciąż mi siebie dajesz,
ja nadal wołam - Więcej!
i w biegu nie ustaję,
chcąc zdobyć Twoje serce,

Twą twarz mieć przed oczyma,
Twych słów potoki chłonąć,
Nie daj mi się zatrzymać!
Daj ogień, bym mógł płonąć.

I łaskę, bym poznawał,
cud Twej delikatności;
bym się pod nią poddawał,
doświadczał Twej wolności.