czwartek, 7 stycznia 2010

Boże mój...

Pragnieniem moim jesteś,
mą miłością jedyną,
nic prócz Ciebie nie chcę,
a chociaż chwile płyną,

i wciąż mi siebie dajesz,
ja nadal wołam - Więcej!
i w biegu nie ustaję,
chcąc zdobyć Twoje serce,

Twą twarz mieć przed oczyma,
Twych słów potoki chłonąć,
Nie daj mi się zatrzymać!
Daj ogień, bym mógł płonąć.

I łaskę, bym poznawał,
cud Twej delikatności;
bym się pod nią poddawał,
doświadczał Twej wolności.

2 komentarze:

  1. Amen! Piękny wiersz, piękne słowa, z głębi serca ;):*

    OdpowiedzUsuń
  2. Jest cudnie Marcin! Wierz wspaniały jak zwykle. ALe naprawdę, dumna z Ciebie jestem, z tego wszystkiego co się dzieje i wogóle! :) ale i tak rozwala mnie myśl, że jest jeszcze więcej niż teraz, że to w naszych możliwościach.
    Bezkresny chłopie - ognia! :)

    OdpowiedzUsuń