za to, jak w serce wbiły się z mocą,
że nie pozwalasz mi znaleźć się w piekle,
że w chwilach trudnych mi służysz pomocą.
Dziękuję, że kiedy płaczę przed Tobą
Ty łzy ocierasz, osuszasz me oczy,
posyłasz do serca kojące słowo,
które pozwala do przodu wciąż kroczyć.
Dziękuję, że ducha potrafisz pokrzepić,
kiedy potykam się, słabnę, upadam;
że mnie podnosisz, pomagasz zalepić
wyłomy, by szatan mnie nie okradał.
Dziękuję, że radość w me życie wlewasz
dajesz nadzieję wizją proroczą,
przy Tobie dusza ma pragnie śpiewać,
a ciało pląsać zaczyna ochoczo.
Dziękuję, że wielbić mogę Twe imię,
że życie me wziąć w darze zechciałeś,
że widzieć mogę, jak do mnie płynie
deszcz błogosławieństw, który posłałeś.
Kocham Cię

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz