Kiedy przychylam się do Twej woli,
wtedy Ty dajesz to, o co proszę -
pomagasz wyjść z miejsca niedoli.
Kiedy me serce obłudy nie skrywa,
kiedy miłości wyraża pragnienia,
to gdy imienia Twojego wzywam
przychodzisz z mocą i wszystko się zmienia:
Mych potrzeb dajesz zaspokojenie,
wypełniasz siłą członki zdrętwiałe,
duszy zabierasz wszelkie strapienie,
przez me słabości odbierasz swą chwałę,
i nikną problemy, niczym śnieg wiosną,
topione ducha Twojego żarem,
me serce wypełniasz pieśnią radosną,
podnosisz mnie, wzmacniasz mą wiarę.
Przez każde ku mnie szepnięte słowo
dajesz się poznać - zobaczyć różnicę
pomiędzy prawdziwą Twoją osobą,
A Twoim we mnie fałszywym obliczem.
Niszczysz bałwana, którego stworzyłem,
odbijasz ziemię należną Tobie
starego człowieka ścierając na pyłek,
by władzę mógł przejąć nowy człowiek

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz