niedziela, 27 lutego 2011

Teraz

"Teraz" kropelkę chciałbym uchwycić
Móc namalować nią obraz na płótnie -
Człowieka, który na innych krzyczy,
wszczynając swymi słowami kłótnię.
Uwiecznić, jak na "nikona" matrycy
wilgoć powietrza, szarość za oknem,
pęd autobusu, blask lamp przy ulicy,
i zapach betonu, kiedy namoknie.
Pary z ust użyłbym zamiast bieli,
zbrudzonej lekko silnika warkotem,
kłębiastym wzorem bym płótno zaścielił,
a potem okrasił uśmiechów złotem.
Narzędzia niemal widzę w mych rękach:
szum szeptów niech służy za pędzel,
paletą będzie brunetki powieka,
a podobrazie utkam czym prędzej
z tego skupienia, gdy człowiek czeka,
aż znowu telefon zabrzęczy cichutko,
dając tym samym dyskretnie sygnał,
że ktoś przesyła wiadomość krótką.

"Teraz" kawałek chciałbym mieć w ręce,
móc do kieszeni schować choć trochę -
maleńką grudkę - nie trzeba mi więcej,
lecz oto znika, staje się prochem.
Nie ma już tego, co było przed chwilą
zniknęło w falbanach zasłony przeszłości,
a na tym miejscu kolejnych chwil milion
do miana "Teraz" pretensje swe rości.

2 komentarze:

  1. Wciąż zmieniające się 'teraz' jest miejscem dla Jam Jest. Nie 'Ja byłem' lub 'Ja będę'. Jestem, Który Jestem. Poza czasem.

    m.ł.

    OdpowiedzUsuń
  2. wieczne teraz. świetne.

    OdpowiedzUsuń