Panie mój, pragnę Twojej bliskości...
Kocham te chwile, gdy w samotności
otwieram serce i skłaniam swą głowę,
a Ty mnie wypełniasz ożywczym słowem.
Tak potrzebuję być blisko Ciebie,
powiedz jak zbliżyć się bardziej, bo nie wiem,
a co dzień ta sama myśl mi się wkręca:
"Co zrobić by dotknąć się Twego serca?"
Staram się Panie ciało uśmiercać,
by zginął na zawsze "wielki szyderca",
by odszedł w niepamięć grubianin, bluźnierca,
wszetecznik i złodziej, i kłamca, morderca.
Staram się chwytać każdego słowa,
co ducha ożywia, by on mógł panować,
Lecz ciągle mam w sobie olbrzymi niedosyt
Twojej miłości, łaski i mocy,
Każdego dnia potrzeba mi więcej
chwil, w których Ty dotkniesz me serce,
i czasu, który spędzimy razem,
i tylko o jednym Jezu wciąż marzę:
Że kiedyś nastanie wspaniały moment,
Gdy znów w modlitwie swą głowę skłonię
A Ty pojawisz się obok, tak blisko,
bym mógł Cię dotknąć i dłoń Twą uścisnąć.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz