dowiedzieć się, co nim kieruje.
Uchwyć je w swoje ręce,
niech słowo Twe je lustruje.
Zbadajmy jego sekrety,
odkryjmy miejsca dziewicze.
dojdźmy do miejsc, gdzie niestety,
się z Twoją osobą nie liczę.
Potem wypalmy je ogniem!
Żarem Twojego Ducha!
z ohydy zróbmy pochodnie!
Niech przyjdzie w to miejsce skrucha!
Płoń serce! Na chwałę Pana!
Całe zło niech ogień trawi,
Twoja pycha zostaje złamana
mocą tego, który mnie zbawił.
Patrz serce, na Jego plany -
spójrz proszę Jego oczyma,
By raz na zawsze został złamany
duch niepewności- czas go zatrzymać!
Więc patrz, co Pan ci zgotował,
słuchaj, czym Cię obdarzył.
Oprzyj się na Jego słowach
i zapamiętaj te wszystkie obrazy.
Zaufaj temu, co z Niego wychodzi
Niech cię wypełni łaska i miłość
Byś mogło się w ogniu na nowo odrodzić
Byś tylko dla Niego rytmem swym biło.
