piątek, 13 sierpnia 2010

Domek pod lasem.....

domek




... a za lasem:




























Cudowny widok, który podziwiam codziennie jadąc do pracy. Niestety nie zawsze mogę sobie pozwolić na przystanięcie, i przyjrzenie się dokładniej jak to wszystko tętni swoim ciężkim, dymiącym życiem....

czwartek, 12 sierpnia 2010

Przyszłość

Jak w chmurach wieża -
Ja, w czasie schowana,
Wiem dokąd zmierzam,
już droga obrana!
Pędzę ku chwilom
radości pełnym,
mila za milom -
to odjazd zupełny.
Wiem co się stanie,
choć czas tak daleki-
przede mną rozstanie,
i miłość na wieki...

wtorek, 10 sierpnia 2010

sobota, 7 sierpnia 2010

Dotknęło mego serca

Ja, Ja jestem tym, który was pociesza. Kim jesteś ty, że się boisz człowieka śmiertelnego, syna człowieczego, który ginie jak trawa?
A zapomniałeś Pana, swojego Stworzyciela, który rozciągnął niebiosa i założył ziemię? Ustawicznie, dzień po dniu, drżysz przed zawziętością gnębiciela, ilekroć zamierza niszczyć. A gdzie się podziała zawziętość gnębiciela?
Spętani będą szybko rozpętani i nie umrą w dole, i nie braknie im chleba. Ja, Pan, jestem twoim Bogiem, Ja wzburzam morze tak, że szumią jego fale: Pan Zastępów, to jest jego imię.
I włożyłem moje słowa w twoje usta i ukryłem cię w cieniu mojej ręki, aby rozciągnąć niebiosa i założyć ziemię, i powiedzieć do Syjonu: Ty jesteś moim ludem!

Kilka wyrwanych myśli....


Po raz kolejny na tym samym torze
nie chcę nim iść - ty chcesz, a nie możesz.
Po raz kolejny, na tym się łapię
choć chciałbym inaczej - to nie potrafię...

Kilka wyrwanych myśli...

Kipię ale wykipieć nie mogę
po raz kolejny tą samą drogę
wybieram i idę, nie umiem inaczej
łapię oddech – spokojnie...
nie płaczę.

piątek, 6 sierpnia 2010

Twoja Obecność

Kocham, gdy przychodzisz,
gdy tak jesteś blisko,
a bliskość Twa rodzi
w mym sercu ognisko.

Mą duszę i ducha
Swym słowem krzepisz -
kocham Cię słuchać,
bo Ty wtedy lepisz

strzaskane serce
w mak drobny zbite
i ciągle chcę więcej
z ust Twoich liter.

Wciąż więcej wyrazów
słów, zdań, akapitów.
Chcę wizji, obrazów,
od zmierzchu do świtu.

Chcę Ciebie przy sobie,
gdym silny i słaby
Bądź zawsze mym Bogiem
bym nie czuł obawy,

Bo gdy przy mnie jesteś
dam radę wszystkiemu,
Ty wzmacniasz me serce
nie poddam się złemu