przez różowe okulary
Grasz - szach i mat,
lecz czy wygrasz talary,
czy też uśmiech?
Czy gdy legniesz na poduszkę
smacznie uśniesz?
A może łez strużkę
Twe oko uroni....
Nie jesteś w wyścigu
i nikt Cię nie goni.
Eighteen na liczniku,
a świat na Twej dłoni.
Ty jesteś wciąż tutaj,
a tam biegną oni
to peleton szczurów
baranów i słoni.
Dorosłość już czeka -
"dojrzałości" wrota -
chcesz z nimi pobiegać,
nachapać się złota,
czy zostaniesz tutaj,
by odnaleźć miejsce
gdzie inna jest faza,
gdzie liczy się serce,
a nie tylko kasa

Rany...18-stka...kiedy to bylo :D
OdpowiedzUsuńfajny wierszyk ;)
Ładne Ładne,ładne.Różowe okulary,napisze też i ja wierszyk by było z twym do pary.Szło przez życie dwuch żołnierzy, A że zobaczyli skarby,Ze swej wieży wyruszyli ,każdy czuł się ważny.Pierwszy strachliwy,lecz ambitny,nie jedną wojnę wygrał,drugi odważny,lecz naiwny na swoich leciał skrzydłach,Zamyślił więc ambitny plan chytry wykorzystał
OdpowiedzUsuń,I użył odważnego by skarby potem wykraść,Ładne Ładne,ładne.Różowe okulary,napisze też i ja wierszyk by było z twym do pary.Szło przez życie dwuch żołnierzy, A że zobaczyli skarby, Ze swej wieży wyruszyli, każdy czuł się ważny.Pierwszy strachliwy, lecz ambitny, nie jedną wojnę wygrał, drugi odważny, lecz naiwny na swoich leciał skrzydłach , Zamyślił więc
ambitny plan chytry wykorzystał, I użył odważnego by skarby potem wykraść, Cieszył się szacunkiem, bo skarb jego tak wielki, lecz wzbudził sobie wrogów, i do jego grodu weszli,Tam wyciągnęli broń, ku niemu -do ataku!, zdjęty strachem uciekł lasem z ledwością po omacku. >Szkatu<