czwartek, 17 grudnia 2009

Modlitwa

Padam, gdy nikt nie widzi,
gdy sam jestem, wokoło pustka.
Jeśli to zrobię będę się wstydził,
nie spojrzę na twarz w odbiciu lustra

Myślę, gdy sam w domu siedzę,
z myślami walczę, lecz one wracają.
Pokusa rośnie, widzę ją, śledzę,
myśli z dnia na dzień w siłę wzrastają.

Boże, dopomóż, sam nie dam rady
wyrwać się ze splotów łańcucha;
niech Krwi Jezusa popłyną kaskady-
proszę Cię, wzmocnij mojego ducha!

Przydaj mi siły, bym walkę zwyciężył,
chcę w łasce trwać, bo bardzo Cię kocham,
nie pozwól, by szatan mnie grzechem ciemiężył.
Przyjdź do mnie proszę, gdy klęcząc szlocham.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz