Ja się z tobą będę bił.
Już się cieszy moja głowa
walki czas! Bitwy! - na słowa
Pióro moje ostre, siostro,
włada mi się nim tak prosto,
że nie boję się nikogo!
Proszę, wystaw swój słowotok!
Proszę, upust daj swej duszy!
Spróbuj mnie słowami skruszyć!
Spróbuj rymy pobić prozą,
swej twórczości małą dozą.
Daj się ponieść wyobraźni,
niechaj twój talent się rozjaśni!
Pokaż to co w środku skrywasz
co czasami się odzywa
to co zamiast pielęgnować
skrzętnie wciąż próbujesz schować.
Dajże upust swojej duszy,
niech Twe wnętrze mnie poruszy,
bo na razie - sorry, ale
zakopałaś Boży talent.

Niewymierne twe słowa, na wskroś przeszywające, nie pozwolą mi odejść.
OdpowiedzUsuńChoć lata mijają, słów wciąż mi brakuje.
Nie, nie zrezygnuję.
Zbiorę swe siły, skumuluję w sobie, by walkę tą podjąć
klękajcie narody!
W dłonie swoje wezmę odrzucony oręż,
odkurzę, odnowię, nadam sensu nowego,
by porwać Twą duszę, by rozrywać na strzępy,
potem sklejać z powrotem,
niech odczuwa te słowa niczym ciosy
mocne
niczym świergot ptaków rano śpiewających
by zapalić w twej duszy lampion jaśniejący
by ją podnieść, by dotknąć
słowiem drobnym i cichym,
odmiennym jakże od ciosów poprzednich.
Masz moje słowo, przyjmuję wyzwanie,
prozą czy wierszem,
dla mnie to nieważne.
Odpowiedzi oczekuj.