sobota, 6 lutego 2010

Dusza

Rzuca na kolana
utrudzoną duszą,
twarz jej zapłakana,
usta krzyk swój duszą...

Nie pędź przed siebie,
przystanij na chwilę,
Gdy człowiek w potrzebie
na ziemi się wije.

Rzuca na kolana
utrudzoną duszą,
twarz jej zapłakana,
usta krzyk swój duszą...

Cierpienia nie skryje,
bo nie potrafi,
łza lico obmyje,
jęki serce zdławi.

Rzuca na kolana
utrudzoną duszą,
twarz jej zapłakana,
usta krzyk swój duszą...

Nie dam ci niczego!
Nic od ciebie nie chcę!
Nie pytaj mnie dlaczego!
Zostaw moje serce!

Rzuca na kolana
utrudzoną duszą,
twarz jej zapłakana,
usta krzyk swój duszą...

Patrz, jak z moich ran
krew się ciurkiem leje,
jak o życie gram,
gdy wiatr w oczy wieje.

Rzuca na kolana
utrudzoną duszą,
twarz jej zapłakana,
usta krzyk swój duszą...

A ty nie pomożesz,
bo ona nie chce,
byś dostrzegł jej zgorzel,
byś zobaczył serce...

Rzuca na kolana
utrudzoną duszą,
twarz jej zapłakana,
usta krzyk swój duszą...

2 komentarze: