poniedziałek, 1 lutego 2010

Serce

Pomóż mi zbadać me serce,
dowiedzieć się, co nim kieruje.
Uchwyć je w swoje ręce,
niech słowo Twe je lustruje.

Zbadajmy jego sekrety,
odkryjmy miejsca dziewicze.
dojdźmy do miejsc, gdzie niestety,
się z Twoją osobą nie liczę.

Potem wypalmy je ogniem!
Żarem Twojego Ducha!
z ohydy zróbmy pochodnie!
Niech przyjdzie w to miejsce skrucha!

Płoń serce! Na chwałę Pana!
Całe zło niech ogień trawi,
Twoja pycha zostaje złamana
mocą tego, który mnie zbawił.

Patrz serce, na Jego plany -
spójrz proszę Jego oczyma,
By raz na zawsze został złamany
duch niepewności- czas go zatrzymać!

Więc patrz, co Pan ci zgotował,
słuchaj, czym Cię obdarzył.
Oprzyj się na Jego słowach
i zapamiętaj te wszystkie obrazy.

Zaufaj temu, co z Niego wychodzi
Niech cię wypełni łaska i miłość
Byś mogło się w ogniu na nowo odrodzić
Byś tylko dla Niego rytmem swym biło.

4 komentarze:

  1. Niech się tak stanie. Jestem przy Tobie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierońskie serce,
    odzywać się musi,
    a człowiek w swej męce
    się wije i dusi.

    Głupi ten narząd,
    tak ślepy i głuchy,
    tak intensywnie się żarząc
    nie dodaje otuchy.

    Bez Bożej pewności
    i bez Jego pokoju
    nie rozumie miłości
    dokonując rozbojów.


    taaa, wiem że ostatni rym mi nie wyszedł, ale nie wpadłam na nic mądrzejszego narazie. uczę się wciąż XD

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja Ci powiem, że całkiem nieźle...

    OdpowiedzUsuń
  4. i tak nie do końca oddaje to, co chciałam dookreślić XD ale czego wymagać od mojej miernoty :P

    OdpowiedzUsuń