sobota, 25 grudnia 2010

Życzenia

Tak zastanawiam się, czego Ci życzyć-
szczęścia, radości, uśmiechu, słyczy,
pogody ducha, życiowych sukcesów,
skończenia studiów bez żadnych ekscesów;
pracy, o której marzysz od dawna,
a może, byś kiedyś stała się sławna,
albo spotkania z Johnem Mayerem,
lub też biletu na Deep'a premierę;
życzyć objawień, lub daru mądrości,
wylania ogromu Bożej miłości,
i czucia jej przy każdym oddechu,
by każdy dzień z był pełen uśmiechu,
w zachwyt Cię wprawiał i sprawiał, że dalej
żyć pragniesz. Żyć na Jego chwałę.
Stu lat, byś mogła się życiem nasycić
byś jego piękno zdołała uchwycić,
by nie minęło Cię nic z Bożych planów,
a Ty? Czego pragniesz? Weź się zastanów,
i zanim z tortu świeczuszkę zdmuchniesz,
zanim dwudziestka daleko stąd umknie,
oczy swe zamknij i pomyśl życzenie,
a ja będę się modlił o jego spełnienie.

1 komentarz:

  1. ech czytam i czytam ten Twoj blog i coraz lepiej piszesz, czekam na ten tomik...

    Fanta

    OdpowiedzUsuń