i w każdym dniu me życie podnosisz,
i pragnę Cię więcej i więcej,
objaw się Panie - nie każ się prosić.
Chcę znać Cię jak Mojżesz i Dawid
każdego dnia z Tobą rozmawiać
chcę byś jak im i mnie błogosławił
swojej bliskości mi nie odmawiaj.
Na cóż mi sława wśród tego świata?
Również bogactw obfitość mam za nic,
gdy stracę wszystko - cóż to za strata,
jeślibyś tylko mi siebie zostawił?
Po życia drodze chcę z Tobą kroczyć
Nic się nie liczy, gdy jesteś obok.
Każdego dnia, gdy otwieram oczy
niechaj prowadzi mnie Twoje słowo

W końcu jakoś bardziej optymistycznie, bez płaczącej duszy i takich tam :)
OdpowiedzUsuńamen! radości nam trzeba wszystkim :)
a co do zdjęcia - odpisałam u siebie :P
OdpowiedzUsuńamen !
OdpowiedzUsuńnajpierw na wiersz bo genialny jest. Niesamowicie dobrze, że się w końcu cieszysz ;)
a potem amen na komentarz Żeli bo... się zgadzam ;P