Piszę, rysuję, gadam. Szukając sensu w bezsensie, starając się poznać samego siebie, chwytam się każdej formy ekspresji, by relacjonować mój życiowy eksperyment.
Na co dzień studiuję technologię chemiczną Przez długi okres czasu pracowałem na noc, co owocuje do tej pory wręcz niebywałymi zdolnościami do zasypiania wszędzie gdzie tylko mam okazję za dnia.
Kocham Jezusa - jest moją pasją, i kompanem w tej groteskowej podróży zwanej życiem od dobrych kilku lat. Przeszliśmy razem nie jedno, ale żyć bez Niego nie potrafię.
KONKURS | MR. GUGU & MISS GO DRESS!
-
Razem z portalem szafa.pl. przygotowaliśmy dla Was konkurs!
Przekazałam na ten cel ulubioną przeze mnie sukienkę od Mr. Gugu & Miss Go.
post z sukienką
*Trz...
Bo ja mam dziwne koty...
-
Bo ja lubię czasem się gdzieś schowac...
Pokazac zęby i jakie mam piękne różowe podniebienie....
Lubię się też pobawic...czasem zastygam w dziwnych pozach...
Pisz, próbuj swych sił Ja się z tobą będę bił. Już się cieszy moja głowa walki czas! Bitwy! - na słowa Pióro moje ostre, siostro, włada mi się nim tak prosto, że nie boję się nikogo! Proszę, wystaw swój słowotok! Proszę, upust daj swej duszy! Spróbuj mnie słowami skruszyć! Spróbuj rymy pobić prozą, swej twórczości małą dozą. Daj się ponieść wyobraźni, niechaj twój talent się rozjaśni! Pokaż to co w środku skrywasz co czasami się odzywa to co zamiast pielęgnować skrzętnie wciąż próbujesz schować. Dajże upust swojej duszy, niech Twe wnętrze mnie poruszy, bo na razie - sorry, ale zakopałaś Boży talent.
W ciszy gęstej, jak mgły opary, w blasku promieni księżyca, w lesie potężnym i starym Noc mnie swym cieniem zachwyca; spokojem wypełnia duszę, wizją realność zasłania, aż przystanąć muszę, i paść na kolana...
Klękam, a ziemia pode mną wilgotna ręce rozkładam na liści dywanie, wizja, chociaż zazwyczaj ulotna dziś tak wyraźna na powiek ekranie...
Widzę sztandary mojego Pana - Łopoczą bielą w Ducha powiewie. Armia do boju została wysłana, krocząc jednoczy serca swe w śpiewie. Dowództwo na przedzie, do szarży gotowe, świadome potęgi, z którą się mierzy buduje oddziały ożywczym słowem, i wyposaża swoich żołnierzy. Miny ich strach we wrogu wzbudzają, głowy dumne wysoko podnoszą, serca do Króla miłością pałają - W czystości chodzą, winy nie noszą. Zbroje ich lśnią jasno jak słońce w ręku każdego miecz ostry jak brzytwa, i tarcza gotowa pociski płonące, odbijać z powrotem w diabelskie skrzyła.
Wokół nich rojem anielskie postacie gotowe pomagać i wspierać ich w walce. Wraz z armią kroczą na wielkie starcie Wraz z nią podchodzą pod wrogie szańce. Do walki rwą się ludzie w oddziałach, bębni ich krok o ziemię spieczoną, czekają tylko na znak od Pana, sygnał, wydany trąbą wzniesioną...
Za kim tak tęsknisz, Aniołku skrzydlaty? Czyj brak Twych łez przyczyną? Któż to, rozdarty pomiędzy dwa światy sławę przedkłada nad piękną dziewczyną? Kto nie dostrzega serca czystego, miłości się boi, i od niej ucieka i miast pochwycić anioła swojego, do serca przytulić czym prędzej- zwleka...
W zapachu wiatru poranną porą, w kwiatów głębokim kolorze, w śmiechu dzieci, gdy zbiorą te kwiaty- ja widzę Cię Boże. W delikatnym ptaków świergocie, co rano do życia świat budzi w słońca w codziennym locie, gdy po niebie płynąc się trudzi, W tym wszystkim widzę Twą chwałę. której pełna jest niebo i ziemia, i całe stworzenie, które wydałeś ku czci Swojego Imienia
***
Naucz mnie kochać jak Ty pokochałeś Naucz mnie dawać, bo sam siebie dałeś. Pokaż jak pomóc wtedy, gdy ludzie nie dają rady, gdy w życia trudzie, w problemów.natłoku padają na ziemię. Bym nie stał z boku, Niósł z nimi to brzemię.,
Naucz mnie mówić - bym prawdę ogłaszał, Bym ludzi słowami do nieba zapraszał. Dotykaj ich serc pociągaj ku sobie by Ci się oddali, byś był ich Bogiem. Byś mógł im pomagać w ich życiwych troskach bo z Tobą przyszłość jest zawsze radosna...