środa, 9 grudnia 2009

Re do Re

Gdy mury runą,
kurzu tumany opadną,
będę oczekiwał.
Nasycę się wszystkim
co zechcesz ofiarować,
otworzę serce.
Ucha nastawię,
by pochwycić Twój szept
i pobiec w Twą stronę.
Po tej wojnie,
gdy wszystko będzie inne
otworzę serce,
byś czerpać mogła
z jego obfitości.

Rękawica została rzucona

Pisz, próbuj swych sił
Ja się z tobą będę bił.
Już się cieszy moja głowa
walki czas! Bitwy! - na słowa
Pióro moje ostre, siostro,
włada mi się nim tak prosto,
że nie boję się nikogo!
Proszę, wystaw swój słowotok!
Proszę, upust daj swej duszy!
Spróbuj mnie słowami skruszyć!
Spróbuj rymy pobić prozą,
swej twórczości małą dozą.
Daj się ponieść wyobraźni,
niechaj twój talent się rozjaśni!
Pokaż to co w środku skrywasz
co czasami się odzywa
to co zamiast pielęgnować
skrzętnie wciąż próbujesz schować.
Dajże upust swojej duszy,
niech Twe wnętrze mnie poruszy,
bo na razie - sorry, ale
zakopałaś Boży talent.

Wiadomość

Napisałaś,
Zbudziłem się, wołam!
Nie chcę stracić kontaktu,
lecz w odzewie tylko głucha cisza...

Dajesz mi milczenie,
więc może znajdę Cię w ciszy?
Tylko jak pytać o drogę,
gdy słowa nie mają sensu?

wtorek, 8 grudnia 2009

Za pięć dwunasta...


W ciszy gęstej, jak mgły opary,
w blasku promieni księżyca,
w lesie potężnym i starym
Noc mnie swym cieniem zachwyca;
spokojem wypełnia duszę,
wizją realność zasłania,
aż przystanąć muszę,
i paść na kolana...

Klękam, a ziemia pode mną wilgotna
ręce rozkładam na liści dywanie,
wizja, chociaż zazwyczaj ulotna
dziś tak wyraźna na powiek ekranie...

Widzę sztandary mojego Pana -
Łopoczą bielą w Ducha powiewie.
Armia do boju została wysłana,
krocząc jednoczy serca swe w śpiewie.
Dowództwo na przedzie, do szarży gotowe,
świadome potęgi, z którą się mierzy
buduje oddziały ożywczym słowem,
i wyposaża swoich żołnierzy.
Miny ich strach we wrogu wzbudzają,
głowy dumne wysoko podnoszą,
serca do Króla miłością pałają -
W czystości chodzą, winy nie noszą.
Zbroje ich lśnią jasno jak słońce
w ręku każdego miecz ostry jak brzytwa,
i tarcza gotowa pociski płonące,
odbijać z powrotem w diabelskie skrzyła.

Wokół nich rojem anielskie postacie
gotowe pomagać i wspierać ich w walce.
Wraz z armią kroczą na wielkie starcie
Wraz z nią podchodzą pod wrogie szańce.
Do walki rwą się ludzie w oddziałach,
bębni ich krok o ziemię spieczoną,
czekają tylko na znak od Pana,
sygnał, wydany trąbą wzniesioną...

poniedziałek, 7 grudnia 2009

...

Widzę Ducha:
przepastną głębinę
Bożej Świątyni.

On wysłuchał
złamaną dziewczynę,
dym z ofiary uczynił.

Podniósł oczy
wejrzał na serce -
Niech się stanie!

W jedno złączył
łaski siewcę
z Bożym wołaniem.

sobota, 5 grudnia 2009

Pytanie

Za kim tak tęsknisz, Aniołku skrzydlaty?
Czyj brak Twych łez przyczyną?
Któż to, rozdarty pomiędzy dwa światy
sławę przedkłada nad piękną dziewczyną?
Kto nie dostrzega serca czystego,
miłości się boi, i od niej ucieka
i miast pochwycić anioła swojego,
do serca przytulić czym prędzej- zwleka...

czwartek, 3 grudnia 2009

Z tych nienajnowszych


W zapachu wiatru poranną porą,
w kwiatów głębokim kolorze,
w śmiechu dzieci, gdy zbiorą
te kwiaty- ja widzę Cię Boże.
W delikatnym ptaków świergocie,
co rano do życia świat budzi
w słońca w codziennym locie,
gdy po niebie płynąc się trudzi,
W tym wszystkim widzę Twą chwałę.
której pełna jest niebo i ziemia,
i całe stworzenie, które wydałeś
ku czci Swojego Imienia



***



Naucz mnie kochać
jak Ty pokochałeś
Naucz mnie dawać,
bo sam siebie dałeś.
Pokaż jak pomóc
wtedy, gdy ludzie
nie dają rady,
gdy w życia trudzie,
w problemów.natłoku
padają na ziemię.
Bym nie stał z boku,
Niósł z nimi to brzemię.,

Naucz mnie mówić -
bym prawdę ogłaszał,
Bym ludzi słowami
do nieba zapraszał.
Dotykaj ich serc
pociągaj ku sobie
by Ci się oddali,
byś był ich Bogiem.
Byś mógł im pomagać
w ich życiwych troskach
bo z Tobą przyszłość
jest zawsze radosna...