wtorek, 22 września 2009

Żeby nie uciekło...

" Rozmowa o wolności"



Panna Anna wersja full color

Listy

Tu, gdzie piszę o tajnikach umysłu
i serca mego sekrety wylewam,
cytatu słowa ubieram w cudzysłów,
Myśl każdą doglądam, kiedy dojrzewa.
Przyglądam się jej, jak rodzi się nagle,
potem jak rośnie, obrasta w tematy,
jakoby fregata rozwija żagle,
by przewędrować w odległe światy.
Światy głów bliskich i obcych zupełnie,
krainy dzikie i niezbadane.
W zamian ja także odbieram codziennie
słów egzotyczną karawanę.

poniedziałek, 21 września 2009

Modlitwa...

Ty, który uczysz miłości,
którego rada cenniejsza od złota,
spotkajmy się proszę na osobności,
bym mógł Ci powiedzieć o swoich kłopotach.
Ty, który znasz mnie i moje problemy,
znasz moje myśli, serce zbadałeś
racz mnie wysłuchać, lecz zanim zaczniemy
chcę podziękować, że na mnie spojrzałeś.
Dzięki Ci składam mój Królu, mój Zbawco,
Pocieszycielu we wszelkiej niedoli.
Tyś mej radości i szczęścia jest sprawcą,
Lekarzem, kiedy me serce boli.
U stóp Twoich ziemia, niebo Twym tronem,
moc, chwała, cześć należą do Ciebie.
Pod Tobą wszystko zostało złożone
tak tu na ziemi, jak i tam, w niebie.
Aniołów miriady u Twego boku,
każdy gotowy na Twoje skinienie
przemierzyć miliony anielskich kroków,
by spełnić jedno Twoje życzenie.
Potrzeba mi Ciebie, Twych słów, Twego głosu,
Twojej miłości, ciepłego spojrzenia...
W Twej woli pragnę odnaleźć sposób,
by świecić jak gwiazda - wyjść wreszcie z cienia.

piątek, 18 września 2009

Bo życie ma sens

Tak blisko,

by móc się przytulić,
poczuć Twój zapach,
głaskać po głowie...
Tak byśmy czuli,
kiedy stykają się
nasze dłonie...
Bym drżeć mógł, gdy policzek
przytykam do Ciebie,
i dni liczę,
kiedy Ty zadrżysz?
Nie wiem...

wtorek, 15 września 2009

Lewitacja


Dzień niczym oaza na pustyni.
w chmarze fatamorgan -
ta jedyna,
tak blisko...

niedziela, 6 września 2009

Zela















O Tobie i dla Ciebie.

Myśli przelane na papier,
tak to widzę, tak pojmuję
ołówkiem drapiącym o papier
wyrażam to, co czuję..
Podoba mi się "Ż",
bo jest miękkie i faluje
początkowo w rozproszeniu, by w końcu jednak zebrać się do kupy i rozkwitnąć. chwię potem jednoczy się z "e".
krótkim i drapieżnym, powiedziałbym ostrym, ale to nic w porównaniu z "L".
To dopiero coś. "L" ma koLec, tak duży, jak rany które zadaje. Czy to przeze mnie? Pytam się czy to moja sprawka, że potrzebujesz takich narzędzi... "a" powstało przypadkiem, choć było tam pierwsze. Nie kolec wieńczy naszą znajomość. "A" jest źródłem i nie przestanie zalewać mnie Tobą...

Start

1,2,3...