niedziela, 6 września 2009

Zela















O Tobie i dla Ciebie.

Myśli przelane na papier,
tak to widzę, tak pojmuję
ołówkiem drapiącym o papier
wyrażam to, co czuję..
Podoba mi się "Ż",
bo jest miękkie i faluje
początkowo w rozproszeniu, by w końcu jednak zebrać się do kupy i rozkwitnąć. chwię potem jednoczy się z "e".
krótkim i drapieżnym, powiedziałbym ostrym, ale to nic w porównaniu z "L".
To dopiero coś. "L" ma koLec, tak duży, jak rany które zadaje. Czy to przeze mnie? Pytam się czy to moja sprawka, że potrzebujesz takich narzędzi... "a" powstało przypadkiem, choć było tam pierwsze. Nie kolec wieńczy naszą znajomość. "A" jest źródłem i nie przestanie zalewać mnie Tobą...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz