czwartek, 15 października 2009

Kwiatek










Jak się przyjmie to chętnie się podzielę. Mam wrażenie, że nie będzie z tym problemu. Korzonku były dosyć długie. niedługo czeka mnie również przesadzanie aloeska :)

środa, 14 października 2009

Ironia....

Głos w sprawie pornografii


Nie ma rozpusty gorszej niż myślenie.
Pleni się ta swawola jak wiatropylny chwast
na grządce wytyczonej pod stokrotki.

Dla takich, którzy myślą, święte nie jest nic.
Zuchwałe nazywanie rzeczy po imieniu,
rozwiązłe analizy, wszeteczne syntezy,
pogoń za nagim faktem dzika i hulaszcza,
lubieżne obmacywanie drażliwych tematów,
tarło poglądów - w to im właśnie graj.

W dzień jasny albo pod osłoną nocy
łączą się w pary, trójkąty i koła.
Dowolna jest tu płeć i wiek partnerów.
Oczy im błyszczą, policzki pałają.
Przyjaciel wykoleja przyjaciela.
Wyrodne córki deprawują ojca.
Brat młodszą siostrę stręczy do nierządu.

Inne im w smak owoce
z zakazanego drzewa wiadomości
niż różowe pośladki z pism ilustrowanych,
cała ta prostoduszna w gruncie pornografia.
Książki, które ich bawią, nie mają obrazków.
Jedyna rozmaitość to specjalne zdania
paznokciem zakreślone albo kredką.

Zgroza, w jakich pozycjach,
z jak wyuzdaną prostotą
umysłowi udaje się zapłodnić umysł!
Nie zna takich pozycji nawet Kamasutra.

W czasie tych schadzek parzy się ledwie herbata.
Ludzie siedzą na krzesłach, poruszają ustami.
Nogę na nogę każdy sam sobie zakłada.
Jedna stopa w ten sposób dotyka podłogi,
druga swobodnie kiwa się w powietrzu.
Czasem tylko ktoś wstanie,
zbliży się do okna
i przez szparę w firankach
podgląda ulicę.

Wisława Szymborska

wtorek, 13 października 2009

U Andzi




Miły wieczór w miłym towarzystwie. Przed wami Andzia, a za nią...

Tak blisko, a tak daleko

czwartek, 8 października 2009

Słoneczniki




Cześć, co u Ciebie?
Spójrz, co Ci niosę w wazonie...

--------

piątek, 2 października 2009

Dystans



A jeśli miarą dystansu ma być samopodobieństwo?
Ciąg przyczynowo-skutkowy zataczający koło, powracający po raz kolejny do punktu wyjścia... Jak można przerwać ten łańcuszek? Wyjśc na wolność, rozpętać okowy własnego myślenia. Zamilknąć, by móc wreszcie usłyszeć to, co od tak dawna jest mi mówione, i pogodzić się z tym.
Więc będę milczał do chwili gdy Ty nie zechcesz bym mówił, dopóki nie włożysz w słów w moje serce.

przypomniało mi się coś:

A czasem walczę,
biję się mych myślach
o Ciebie i o mnie....

Hałas tej biwy
to ból milczącej duszy,
pragnącej krzyczeć.




nie będę krzyczał
w milczącym cierpieniu
duszę nasycę.

czwartek, 1 października 2009

Strach










Strach, jak na pyszczku królika -
chcę uciec, a cała radość znika.
Chcę zniknąć, tchórzostwem się ratować
niczym struś swą głowę w piasek szybko schować...
Cóż zmieni, że ucieknę, miejsce swoje zmienię -
wtedy strach wygra. Stach przed cierpieniem.





sia - "breathe me"

Kolorowe kredki...





Dzisiaj kupiłem. Pastelki, 36 kolorów
Bomba :D