środa, 11 listopada 2009

Phoeniks

Był kiedyś ktoś piszący mrocznie, i niesamowicie. Fragment naszych rozmów poniżej:


Nitką tekstu prosto w dół
w Twej krainy mroku płynę.
Czując strach, cierpienie, ból
mam wrażenie że tu zginę.

Powoli udaje mi się przywyknąć
do mroku, co oczy duszy zalewa,
a chwilę pużniej unosząc sie zniknąć
nad tekstu wersy wzlatując jak mewa.

I chociaż znów mnie światło otacza,
i jego ciepło na skórze czuję,
gdy zamknę oczy, ta wizja powraca,
jak pająk nić mroku powoli snuje...


***


"Blask"

Gdzie jest Twój Blask w chwili słabości?
Co jest Twą siłą wśród przeciwności?
Jakiej on Ci udziela mądrości?
Pcha Cię ku życiu, czy ku nicości?

Mój jest światłością, co życie daje,
Jest pocieszeniem, o każdej porze.
Wybacza, i kochać mnie nie przestaje,
daje mi, o co Go tylko poproszę...

On chce byś doświadczył Jego miłości,
przyjął łaskę, którą daje przed Ciebie,
zmierzał w Nim wprost do wieczności,
Pełny wiary w swe miejsce w niebie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz