Głowę moją opanowuje
Gdy uśmiechów Twych kaskada
Narkotycznie mnie szprycuje.
I gdy oczy swe zamykam
Na powiekach się pojawia,
I choć chciałbym to nie znika
Uśmiech co mi radość sprawia.
I wykrzywiam w tym momencie
Usta swoje w odpowiedzi
Na Twój uśmiech - niby zdjęcie,
Co mi ciągle w głowie siedzi...

No faktycznie, nienajnowsze :P
OdpowiedzUsuńusuwam posty dla kaprysu. Ot tak :P bez wyraźnego powodu.
heh, tyle lat ... :) uwielbiam ten wiersz hehehe ;)
OdpowiedzUsuńchyba byłeś wtedy młody i głupi ; ) ale przynajmniej fajnie sklejałeś zdania.
OdpowiedzUsuń