Stróż
Śpisz tak niewinnie, tak spokojnie.
Siedzę obok Ciebie i strzegę Twego snu.
Gdy się obudzisz mnie już nie będzie,
następnym wieczorem przyjdę znów.
Delikatnie głaszcząc Cię po głowie
nucę miłości dozgonnej melodię.
Jesteś moim sennym marzeniem,
wszelkiej nadziei spełnieniem.
Gdy zechcesz zostanę na dłużej,
świt nie rozproszy tej tajemnicy.
Wtulona w Ciebie zasnę delikatnie,
a wieczorem znów będę stróżem Twym.
Więc zaśnij przy mnie , proszę...
złóż swą głowę na mej piersi.
Ja późnym ranem, sen spłoszę
gdy włosy twe będę mierzwić.
Połóż się przy mnie, nie zwlekaj
nie daj ulecieć ni jednej chwili,
która nas razem wtulonych czeka,
w której niebo się dla nas uchyli.
Wieczorem znów staniesz się stróżem-
Strzec będziesz mnie, i snów krainę
Ja, za poduszkę Ci znów posłużę
Nie dam już odejść ani na chwilę...
Wiersz stróż za pozwoleniem autorki. Kliknij by dotrzeć do źródła

świetne jest! bardzo mi się podoba :D
OdpowiedzUsuńmnie też ;] kolejna część? hehe miodzio :)
OdpowiedzUsuńale z Ciebie poeta ; ) kiedyś pokażę to dzieciom i powiem, że Cię znałam...
OdpowiedzUsuńDzięki, nie skorzystam...
OdpowiedzUsuńWolałbym, żebyś pokazała to dzieciom, i powiedziała, że takie rzeczy to u wujka ;)
Wujek Marcin - poeta : )
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że będzie Ci również dane bliżej poznać "ciocię" Teresę, która napisała "stróża".
OdpowiedzUsuń