piątek, 2 grudnia 2011

a
Panie mój, niczym zefir
e
muskasz moją twarz
Boże mój, niczym dżdżysty deszcz
zraszasz serce me,
Słowa Twe niczym ogień
palą wnętrze me.
F
I wszystko dokoła niknie,
G
gdy zanurzam w Tobie się

Dłonią swą podźwignąłeś mnie,
oczyściłeś swoją krwią.
Dałeś mi poznać miłość,
wypełniłeś łaską Swą.
Usta me w uwielbieniu
pragną chwalić imię Twe

Oczy zamykam lecz widzę wciąż
blask chwały Twej.

czwartek, 17 listopada 2011

G
Jesteś siłą mą,
G
jesteś drogą mą
G
mą nadzieją, mego życia
D
światłem

G
Chcę uwielbiać Cię,
chcę wywyższać Cię,
Panie, dziś zanurzyć
C             D         G
w tobie pragnę się

niedziela, 13 listopada 2011

aF
Radością wypełniasz me serce,
CE
w każdym dniu me życie podnosisz,
i pragnę Cię więcej i więcej,
objaw się Panie - nie każ się prosić.

Chcę znać Cię jak Mojżesz i Dawid
każdego dnia z Tobą rozmawiać
chcę byś jak im i mnie błogosławił
swojej bliskości mi nie odmawiaj.

Na cóż mi sława wśród tego świata?
Również bogactw obfitość mam za nic,
gdy stracę wszystko - cóż to za strata,
jeślibyś tylko mi siebie zostawił?

Po życia drodze chcę z Tobą kroczyć
Nic się nie liczy, gdy jesteś obok.
Każdego dnia, gdy otwieram oczy
niechaj prowadzi mnie Twoje słowo


Tutaj było po raz pierwszy Tym razem w formie piosenki

czwartek, 10 listopada 2011

...

ref.
G
Jezus moim Panem
e
Jezus moim Bogiem jest
C
dziś chce odać Jemu cześć
D
oddać Jemu cześć |x2

1.
Ge
Jemu chwała na wieki
CD
Jemu cześć i hołd | x2

2.

Ja przychodzę Panie Mój
Przed twój krzyż ty oczyść mnie
Ja przychodzę Panie Mój
Abyś ty dziś obmył mnie.

3.
Alleluja, Alleluja
Jemu chwała cześć i hołd | x2

Potrzeba mi Ciebie...


Panie mój, pragnę Twojej bliskości...
Kocham te chwile, gdy w samotności
otwieram serce i skłaniam swą głowę,
a Ty mnie wypełniasz ożywczym słowem.

Tak potrzebuję być blisko Ciebie,
powiedz jak zbliżyć się bardziej, bo nie wiem,
a co dzień ta sama myśl mi się wkręca:
"Co zrobić by dotknąć się Twego serca?"

Staram się Panie ciało uśmiercać,
by zginął na zawsze "wielki szyderca",
by odszedł w niepamięć grubianin, bluźnierca,
wszetecznik i złodziej, i kłamca, morderca.

Staram się chwytać każdego słowa,
co ducha ożywia, by on mógł panować,
Lecz ciągle mam w sobie olbrzymi niedosyt
Twojej miłości, łaski i mocy,

Każdego dnia potrzeba mi więcej
chwil, w których Ty dotkniesz me serce,
i czasu, który spędzimy razem,
i tylko o jednym Jezu wciąż marzę:

Że kiedyś nastanie wspaniały moment,
Gdy znów w modlitwie swą głowę skłonię
A Ty pojawisz się obok, tak blisko,
bym mógł Cię dotknąć i dłoń Twą uścisnąć.

poniedziałek, 8 sierpnia 2011

Cisza

Tęsknię za Tobą,
choć jesteś tuż obok,
tak doba za dobą.

Wzdycham ku Tobie,
bo co mi po słowie,
gdy sam je wypowiem?

Milcząc wciąż liczę,
że Ciebie usłyszę,
że przerwiesz tą ciszę!

wtorek, 7 czerwca 2011

wtorek, 10 maja 2011

Jezus – na tej drodze się poruszam

g             c               d

Jezus – na tej drodze się poruszam

Jezus – wielbi Jego moja dusza

Jezus – zostań Jego przyjacielem

Jezus – życie w prawdzie moim celem



Jezus , Hallelujah



Ja pójdę za Tobą, będę służył

Razem warownie złego będziemy burzyć

Ja pójdę za Tobą, chcę słuchać Twego słowa

Tylko na nim będę swe życie budował



Jezus, Hallelujah

Wspieraj mnie swą mocą z wysokości

Spraw bym był naczyniem pełnym miłości

Daj mi łaskę, by „nie” mówić grzechowi

Obdarz odwagą, bym dla Ciebie ludzi łowił



Jezus, Hallelujah, Jezus



Dzięki Ci Panie, że posyłasz Swego Ducha

Jego rad, zawsze będę słuchał

Z Tobą chcę spędzać każdą życia chwilę

Służenie Tobie to dla mnie jest przywilej

poniedziałek, 9 maja 2011

- - - Ty przychodzisz - - -

A             DA        G                    D          A
Ty przychodzisz, by wziąć dziś życie moje
Ty przychodzisz, swoje oddałeś mi
Ty przychodzisz, poruszasz serce moje
Ty przychodzisz, biegnę otworzyć Tobie drzwi
G                    D                      A
Gdy Ty przychodzisz, ogień rozlewa się
Gdy Ty przychodzisz, dziś się jutrem staje
Gdy Ty przychodzisz, miłość wypełnia mnie
           G            D            A
Panie, ty jesteś życiem moim
 



Melodia stworzona we współpracy z Żel

poniedziałek, 25 kwietnia 2011

.

Wpatrzony w biel kartki
Pustą i czystą,
Gdzie mej duszy projekcja;

Najskrytsze zakamarki
Skrzą się i błyszczą
Ciężka mnie czeka lekcja.

Choć biel mam przed oczyma,
A kartka pusta,
Widzę tylko czerń we mnie

Świat znikać mi zaczyna
Ledwo mnie muska,
Rozwiewa się, rzednie

I tylko czerni błyski -
Grafit i smoła -
Sufit, podłogi, ściany.

Boże, rzygam tym wszystkim,
O wolność wołam,
Bo jestem pokonany!

.....

środa, 6 kwietnia 2011

Do M

Gdy patrzę na Twe serce
wypełnione miłością,
Gdy dajesz z siebie więcej,
na przekór możliwościom,
Gdy mimo swych słabości,
rozterek, bólu, smutku,
Ty ludzi ku wolności
prowadzisz powolutku,
Gdy rezygnujesz z siebie,
śląc podniesienia słowa,
by ktoś się poczuł lepiej,
by kogoś móc zbudować,
Gdy tryska z serca Twego
potokiem wody żywej
słów fala wprost od Niego -
bo z Boga są prawdziwie,
To chociaż chcę - nie umiem
wyrazić mową, czynem
Jak bardzo Ci dziękuję
że wciąż to z Ciebie płynie.

...

Radością wypełniasz me serce,
i w każdym dniu me życie podnosisz,
i pragnę Cię więcej i więcej,
objaw się Panie - nie każ się prosić.

Chcę znać Cię jak Mojżesz i Dawid
każdego dnia z Tobą rozmawiać
chcę byś jak im i mnie błogosławił
swojej bliskości mi nie odmawiaj.

Na cóż mi sława wśród tego świata?
Również bogactw obfitość mam za nic,
gdy stracę wszystko - cóż to za strata,
jeślibyś tylko mi siebie zostawił?

Po życia drodze chcę z Tobą kroczyć
Nic się nie liczy, gdy jesteś obok.
Każdego dnia, gdy otwieram oczy
niechaj prowadzi mnie Twoje słowo

czwartek, 31 marca 2011

The Jesus-Life / Jezus życiem

***** Tłumaczenie wiersza pana T.L Osobrna *****

Mam nadzieję, że On się nie obrazi..
**************



Christ is alive! He now reigns in our hearts.
He called us! He filled us! He set us apart!
His truth and His grace were the seeds of our start.
His love energized the life we impart.
He sent us to give the good news to the poor;
To tell all the captives, they're prisoners no more;
To announce to the blind that their sight is restored;
To lift the downtrodden; they're free evermore.
As the Father sent Jesus to show forth His will,
Now Jesus sends us to reveal Him, until
Everyone hears that, of His own free will,
Christ died to redeem them, to heal every ill.
So now that God's Kingdom in us is the key
Our reason on earth is to let Jesus be
The same in our flesh; He lives to set free
Whoever believes the good news. Let it be !


*****



Chrystus żyje! Dziś sercami naszymi włada.
Wezwał nas, wypełnił, oddzielił do swego stada!
Najpierw w nas prawdy i łaski zasiał nasienie,
Do życia w Nim miłością pobudził pragnienie.
Do biednych nas wysłał, by dać im nadzieję;
By ogłosić pojmanym, że jest wyzwolenie;
Namaścił, by ślepym przejrzenie zwiastować;
By uwalniać więźniów będących w okowach.
Jak Ojciec dał Syna, by objawić się w Nim
Tak On nas posyła by wskazać Go, nim
Świat cały usłyszy, iż zmarł z własnej woli
By wszystkich uwolnić od chorób, niewoli,
Kluczem jest Boże Królestwo w nas samych,
Gdy On przez nas działa - nasz cel wypełniamy
Gdy jest w naszym wnętrzu, Jego życie wyzwala
Więc jeśli uwierzysz - to pozwól mu działać!

poniedziałek, 21 marca 2011

...


Popatrz - ja płaczę
Duszę zalewam łzami
Nie umiem inaczej.

Choć dawno tak nie było,
Byś jak teraz przychodził

Wejrzyj na me łzy
Wypełnij mnie swą mocą
Ja się nie poddam

Czuję i widzę Ciebie
Lepiej niż kiedykolwiek

A jednak boli,
Gdy niczym w imadle
Zgniata mi duszę.

Nie zwlekaj z przybyciem
Wyrwij z sideł wroga

sobota, 12 marca 2011

.

Zmęczona dusza szuka spokoju
kojący dotyk jest jej marzeniem,
a snem, byś w codzienności znoju
zechciała objąć ją swym ramieniem.
Przyjdź, by ulżyć strudzonej duszy,
ze stanu uśpienia serce wyciągnij -
Proszę, bądź skora lód z niego skruszyć,
ogrzej je tuląc swoimi dłońmi.
Ta ziemia- pradawną magii krainą
czeka na chwilę, gdy ją posiądziesz,
wniesiesz swe ciepło i w końcu popłyną
życia potoki po zmrożonym lądzie,
I zazieleni się trawa radośnie,
a w kwiaty odzieją się łąki i lasy,
ciszę wypełnią peanem o wiośnie
słowiki, czyżyki, pląskwy, bekasy.
Wszystko się w końcu ze snu otrząśnie
kolorów nabierze szara kraina,
a Twoje serce z moim się zrośnie,
dalej, nie czekaj, działać zaczynaj!

środa, 9 marca 2011

Atak

W nawiązaniu do

Tego ← (Kliknij by zobaczyć)



Trąba w górę wzniesiona,
przeszywa dźwiękiem powietrze.
Opada z oczu zasłona
słychać szum skrzydeł na wietrze.

Do walki! Czas mury rozwalić!
Zniszczyć warownie wroga!
Czas ogień w sercach rozpalić,
Dalej! Co sił w nogach!

Chmury suną po niebie,
jak piana niesiona strumieniem
mrok z wolna okrywa ziemię
na murach widać posępne cienie.

To czas by wroga uderzyć!
Razem bracia! W górę miecze!
Nikomu nie dajcie przeżyć
Niechaj nikt wam nie uciecze

środa, 2 marca 2011

niedziela, 27 lutego 2011

Teraz

"Teraz" kropelkę chciałbym uchwycić
Móc namalować nią obraz na płótnie -
Człowieka, który na innych krzyczy,
wszczynając swymi słowami kłótnię.
Uwiecznić, jak na "nikona" matrycy
wilgoć powietrza, szarość za oknem,
pęd autobusu, blask lamp przy ulicy,
i zapach betonu, kiedy namoknie.
Pary z ust użyłbym zamiast bieli,
zbrudzonej lekko silnika warkotem,
kłębiastym wzorem bym płótno zaścielił,
a potem okrasił uśmiechów złotem.
Narzędzia niemal widzę w mych rękach:
szum szeptów niech służy za pędzel,
paletą będzie brunetki powieka,
a podobrazie utkam czym prędzej
z tego skupienia, gdy człowiek czeka,
aż znowu telefon zabrzęczy cichutko,
dając tym samym dyskretnie sygnał,
że ktoś przesyła wiadomość krótką.

"Teraz" kawałek chciałbym mieć w ręce,
móc do kieszeni schować choć trochę -
maleńką grudkę - nie trzeba mi więcej,
lecz oto znika, staje się prochem.
Nie ma już tego, co było przed chwilą
zniknęło w falbanach zasłony przeszłości,
a na tym miejscu kolejnych chwil milion
do miana "Teraz" pretensje swe rości.

sobota, 26 lutego 2011

.

Uwielbiam czuć, że jesteś tuż obok,
że cieszysz się, gdy ja się śmieję,
że jesteś ze mną gdy idę drogą,
gdy słońce świeci i z nieba deszcz leje.

Wspaniale mi się z Tobą rozmawia,
Ty jeden rozumiesz mnie w stu procentach
gdy chcę się spotkać to nie odmawiasz,
gdy jestem w potrzebie to o mnie pamiętasz.

Lubię gdy serca mego dotykasz,
wskazujesz porę i miejsce by działać
i choć czas z Tobą tak szybko umyka,
to radość w mym sercu jest potem trwała.

Ale najbardziej lubię Cię słuchać-
kiedy przychodzisz do mnie nad ranem,
swym słowem karmisz mojego ducha
do życia mego przynosi zmianę.

środa, 23 lutego 2011

List

Jezu,
chcę ci dać me serce,
przyjmij je ode mnie, proszę.
Weź je, a dam jeszcze więcej -
wszystko u stóp Twoich złożę.
Dam Ci klucz do mego świata -
myśli mych krainę dziką -
pragnę byś tam w końcu władał,
aby każdy szept ucichnął,
by Twój pokój zapanował,
łaski Twej strzeliły zdroje,
niechaj serce, oraz głowa
wespół z duszą będą Twoje.

piątek, 18 lutego 2011

Róża

Piękna Różo, w sadzie jabłoni,
Jedyny Kwiecie wśród innych bezmiaru...
Tak uwielbiałem kiedy w mej dłoni
miałem Twe płatki - gdy z siłą pożaru,
kolorem miłości mą duszę grzałaś,
Byłaś jak muza dla mych fantazji,
mym panaceum na troski się stałaś
I choć deptałem Cię tyle razy,
Ty z każdym dniem dawałaś mi więcej.
w czerwieni płatków klejnot bez skazy-
kobiece, szczodre serce....
Nagle odeszłaś, choć wciąż jesteś blisko,
odsuwasz od siebie dziś moje dłonie.
I zrozumiałem, że tracę to wszystko.
a wina leży po mojej stronie.

środa, 2 lutego 2011

Niczym dym muskasz mą skórę -
tak delikatnie, łagodnie, czule.
Dotykiem serce wzburzone koisz...
Uwielbiam czas, gdy obok stoisz.
Oplatasz, chcąc w sobie zanurzyć,
swą obecnością na pył rozkruszyć
me ciało i duszę- moje istnienie,
by je oczyścić i dać odpocznienie...

czwartek, 13 stycznia 2011

...

Popatrz, me życie to tylko pyłek
nikomu potrzebne i nic nie warte.
Po cóżże Panie marnować mam siłę
jeśli na proch zostanie starte?
Moje decyzje do nikąd prowadzą
Widzę śmierć czającą się w przedzie,
ludzi, którzy chętnie mnie zgładzą,
i miejsca, w które mnie los mój wiedzie
Życie przychodzi mi dzisiaj stracić,
lecz pragnę chociaż zachować duszę.
Czy cenę gotów jestem zapłacić? -
Ty pytasz, ja płacz w gardle duszę.
Uczynię wszystko co tylko zechcesz
Oddam Ci czas - chwilę po chwili,
Zawierzę Tobie, ponieważ nie chcę
ku swoim myślom ciągle się chylić.
Życie me składam na Twoim ołtarzu
przyjmij je proszę- skrusz moją wolę
Weź każdy dzień w mym kalendarzu,
który mi dany jest być tu, na dole.

poniedziałek, 10 stycznia 2011

....

Gdy serce czyste do Ciebie zanoszę,
Kiedy przychylam się do Twej woli,
wtedy Ty dajesz to, o co proszę -
pomagasz wyjść z miejsca niedoli.

Kiedy me serce obłudy nie skrywa,
kiedy miłości wyraża pragnienia,
to gdy imienia Twojego wzywam
przychodzisz z mocą i wszystko się zmienia:

Mych potrzeb dajesz zaspokojenie,
wypełniasz siłą członki zdrętwiałe,
duszy zabierasz wszelkie strapienie,
przez me słabości odbierasz swą chwałę,

i nikną problemy, niczym śnieg wiosną,
topione ducha Twojego żarem,
me serce wypełniasz pieśnią radosną,
podnosisz mnie, wzmacniasz mą wiarę.

Przez każde ku mnie szepnięte słowo
dajesz się poznać - zobaczyć różnicę
pomiędzy prawdziwą Twoją osobą,
A Twoim we mnie fałszywym obliczem.

Niszczysz bałwana, którego stworzyłem,
odbijasz ziemię należną Tobie
starego człowieka ścierając na pyłek,
by władzę mógł przejąć nowy człowiek

niedziela, 9 stycznia 2011

Popatrz na mnie!

Rozwiej mgłę przed mymi oczyma,
zaprowadź na górę wysoką,
szaty Twej rąbka pozwól się trzymać
w serca mego wejrzyj głębokość.

Spójrz na mnie! Dotknij swą dłonią!
Mów do mnie, powiedz choć słowo,
niechaj ukoi duszę zmęczoną,
rozpali we mnie ogień na nowo.

Zwróć moje oczy, niech patrzą na Ciebie
przez Twą osobę w przód chcę spoglądać
Móc wreszcie ujrzeć nowego siebie
i świat takim, jakim naprawdę wygląda

Naucz mnie patrzeć przez miłość i łaskę,
w każdym dostrzegać nowe stworzenie,
korzystać z Twej mocy, by diabła na miazgę
rozgniatać, i nieść Twe uwolnienie.

wtorek, 4 stycznia 2011

Rozmowa

To tu, to tam,
jestem sam,
tak jak chciałem -
jak się domagałem...

Z uśmiechem patrzę,
jak w życia teatrze-
choć w samotności-
na scenie gościsz.


Od dziś będę sam -
czy stoję, czy sram,
czy bułki kupuję -
sam - gwarantuję!

Tego jestem pewien -
tak dojdę do siebie.
Chcę sobą się stać,
przestać już grać...


Grasz samotnika
i choć się zamykasz,
chcąc przerwać niewolę,
wciąż ciągniesz swą rolę!


Nie będę jak inni -
Ci "czyści", "niewinni"
ci "dobrzy" i "źli" -
to już zbrzydło mi!

Mam gdzieś ich zasady,
pomysły i rady,
reguły mam za nic,
nie stworzą mi granic...

Znam Cię od dawna -
twa rola zabawna,
jak kryształ przejrzysta-
"pan nonkonformista".


To problem nie lada -
z sił już opadam!
Jak przerwać tą farsę,
nim stanę się starcem?

Jak zejść ze sceny,
czy stać się mam niemym?
Ktoś wiedzieć musi,
jak scenę opuścić?



Gdy opuścisz salę
spektakl trwa dalej,
gdy gdzieś się zamykasz -
on trwa - Ty nie znikasz,

Spójrz na ludzi wokoło,
jak skaczą wesoło,
gdyż brak świadomości,
w ich głowach gości.



Wciąż każda chwila,
kilometr, metr, mila,
umyka jak mgła,
a ja tylko trwam,

i patrzę co dalej,
co dzisiaj się stanie,
gdzie dziś wyruszę
w ślad za scenariuszem?

Stąd uciec się nie da,
kto pomysł mi sprzeda,
by to przedstawienie
mi dało spełnienie?