Wspomnienia. To trochę dziwne, że ciąg myślowy prowadzący do konkretnych wydarzeń z przeszłości może być zainicjowany przez zwykłe zdjęcie, w dodatku nie mające nic wspólnego z tym zdarzeniem. A może jednak... Nie każdy zachód kojarzy mi się z "TYM" zachodem, nie każdy wschód, z Tym który opisałem kiedyś tam, i pewnie niedługo wkleję, ponieważ postanowiłem co jakiś czas umieszczać tu takie starocie, by wszystko co się jeszcze zachowało było w jednym miejscu i nie miało prawa zniknąć przy byle formacie dysku... A ten zachód, był szczególny.
Ja, Paweł, i dwie wspaniałe dziewczyny na Dźwirzynowskiej plaży. Postanowiliśmy wtedy pewne rzeczy, do których od niedawna wracam z tych samych pobudek. Pamiętam jak Bóg mówił do mojego serca, i jaki byłem wtedy szczęśliwy. Wtedy wydawało mi się czymś dziwnym, że On nie chce bym popijał piwko. Przecież to był Redd's - oranżadka taka. Teraz poszło, że "nie ma jak przy żubrze" i wiem, że cokolwiek by chciał to zawsze chce dla mnie dobrze, a poza tym potrafi mnie przekonać. Heh, to mój Bóg przecież jest - zna mnie od podszewki.
Wspomnienia. Cudowna sprawa mieć, wspanialsza łapać, dostrzegać tę magię w zwykłości życia; nawet jeśli czasem trafi się bubel, który serce do gardła podnosi, ściska żołądek, i wyświetla życie przed oczyma.
Wspomnienia, czasu okruchy
nachodzą niekiedy niczym złe duchy.
Przynoszą ból, tęsknotę, cierpienie
wzmagając moje osamotnienie.
zamykam się wtedy w żółtym pokoju
zielona ściana- oaza spokoju -
staje się wspomnień moich ekranem
spektakl trwa niczym kinowy poranek...
Wspomnieniaa, skarb życiu wyrwany,
głęboko w sercu starannie schowany
Diamenty, opale szafiry, rubiny:
beztroskie śmiechy, radosne miny,
minury spędzone w przyjaciół gronie,
słońce wschodzące na nieboskłonie,
piasek nad morzem, górskie powietrze,
i ktoś kto olejek mi w plecy wetrze,
by mnie słoneczko spiekło na raka,
kiedy wędrować będziemy po szlakach...
Wspomnienia, jak gwiazdy na niebie,
światłem przez pustkę mrugają do siebie
Wszarości niebycie, w życia przestrzeni
me miejsce pomogą - choć mgliście- ocenić.
Pozwolą przypatrzeć się teraźniejszości
w soczewce doświadczeń nabytych w przeszłości,
I czy na końcu, czy w pół jestem drogi,
wspomnienia - myślę - warto jest łowić.

domagam się wiersza dla mnie, bo mi obiecałeś !
OdpowiedzUsuńprzypomnij sobie
Spoko.ale tematykę wiersza rzadko ustalam sobie na dłużej niż kilka chwil przed napisaniem. Pomyślę nad tym.
OdpowiedzUsuńble ble ble, nic mnie to nie obchodzi, chce wierszyk i już.
OdpowiedzUsuń