poniedziałek, 2 listopada 2009

Z tych nienajnowszych

Nałóg dziwny mnie dopada
Głowę moją opanowuje
Gdy uśmiechów Twych kaskada
Narkotycznie mnie szprycuje.
I gdy oczy swe zamykam
Na powiekach się pojawia,
I choć chciałbym to nie znika
Uśmiech co mi radość sprawia.
I wykrzywiam w tym momencie
Usta swoje w odpowiedzi
Na Twój uśmiech - niby zdjęcie,
Co mi ciągle w głowie siedzi...

3 komentarze:

  1. No faktycznie, nienajnowsze :P

    usuwam posty dla kaprysu. Ot tak :P bez wyraźnego powodu.

    OdpowiedzUsuń
  2. heh, tyle lat ... :) uwielbiam ten wiersz hehehe ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. chyba byłeś wtedy młody i głupi ; ) ale przynajmniej fajnie sklejałeś zdania.

    OdpowiedzUsuń