piątek, 31 grudnia 2010

Słowo

Czy oprzeć mogę się Twemu słowu?
Wszak ono lśni, bym widział Twą wolę,
więc słuchać Cię pragnę co dzień znowu-
a Twoim słowem obsiewać serc pole.

Nie pozwól mi stać i tylko spoglądać,
jedynie marzyć o tym, co zrobię -
Wiem, że by rzeczy wspaniałe oglądać
trzeba z pokorą opuścić głowę;

Przestać folgować pragnieniom ciała,
Duchowi się poddać by On mną kierował;
otworzyć serce, byś Ty mógł działać
być wykonawcą Twojego słowa

sobota, 25 grudnia 2010

Życzenia

Tak zastanawiam się, czego Ci życzyć-
szczęścia, radości, uśmiechu, słyczy,
pogody ducha, życiowych sukcesów,
skończenia studiów bez żadnych ekscesów;
pracy, o której marzysz od dawna,
a może, byś kiedyś stała się sławna,
albo spotkania z Johnem Mayerem,
lub też biletu na Deep'a premierę;
życzyć objawień, lub daru mądrości,
wylania ogromu Bożej miłości,
i czucia jej przy każdym oddechu,
by każdy dzień z był pełen uśmiechu,
w zachwyt Cię wprawiał i sprawiał, że dalej
żyć pragniesz. Żyć na Jego chwałę.
Stu lat, byś mogła się życiem nasycić
byś jego piękno zdołała uchwycić,
by nie minęło Cię nic z Bożych planów,
a Ty? Czego pragniesz? Weź się zastanów,
i zanim z tortu świeczuszkę zdmuchniesz,
zanim dwudziestka daleko stąd umknie,
oczy swe zamknij i pomyśl życzenie,
a ja będę się modlił o jego spełnienie.

wtorek, 14 grudnia 2010

Dziękuję

Dziękuję za słowa które wyrzekłeś,
za to, jak w serce wbiły się z mocą,
że nie pozwalasz mi znaleźć się w piekle,
że w chwilach trudnych mi służysz pomocą.

Dziękuję, że kiedy płaczę przed Tobą
Ty łzy ocierasz, osuszasz me oczy,
posyłasz do serca kojące słowo,
które pozwala do przodu wciąż kroczyć.

Dziękuję, że ducha potrafisz pokrzepić,
kiedy potykam się, słabnę, upadam;
że mnie podnosisz, pomagasz zalepić
wyłomy, by szatan mnie nie okradał.

Dziękuję, że radość w me życie wlewasz
dajesz nadzieję wizją proroczą,
przy Tobie dusza ma pragnie śpiewać,
a ciało pląsać zaczyna ochoczo.

Dziękuję, że wielbić mogę Twe imię,
że życie me wziąć w darze zechciałeś,
że widzieć mogę, jak do mnie płynie
deszcz błogosławieństw, który posłałeś.

Kocham Cię

niedziela, 12 grudnia 2010

Potrząśnij mną!!!

Potrząśnij mną!
Złam kark ze stali!
Niechaj ku mnie mkną
po to, by mnie ocalić
krople Twojej krwi...
Zechciej mnie wysłuchać :
spraw by znów się tlił
we mnie ogień Twego Ducha;
abym przestał obojętnie
patrzeć na świat wokół,
bym dostrzegał to co piękne,
abym znów mógł stanąć w szoku,
Zachwyć mnie swymi dziełami,
Porusz duszę, porusz serce!
Spojrzeć daj Twymi oczami,
Wiedz, że pragnę Ciebie więcej...

Pastorowi

A może, mój pastorze -
ja się dzisiaj nie położę,
... nie rozłożę się w fotelu,
i nie zasnę jak niewielu?
Może włożę do kieszeni,
troszkę królewskiej zieleni,
i z Jagiełłą - małym bratem -
dziś opuszczę swoją chatę?

Może dzisiaj o tej porze
ujrzysz mnie w telewizorze,
jak z Shakirą gdzieś na plarzy
będę się w słoneczku smarzył?
Może złożę Ci wizytę,
lub napiszę kilka liter,
Wiem, że strasznie Cię rajcuje,
Gdy Ci w nocy fon wibruje...

Może starań swych dołożę,
i plan niecny w życie wdrożę -
niespodzianką Cię zaskoczę
w progi Twoje dzisiaj wkroczę.
Może, jeśli tylko się przyłożę,
głów się wleje za mną morze.
Ludzi chmara – dziś nas czeka
U PASTORA DYSKOTEKA !!!!

Gimp

piątek, 5 listopada 2010

Senność

Oczy otwarte - świat z przed nich ucieka
i zamiast stołu pojawia się rzeka
w miejscu drukarki dąb wielki stoi
monitor w oczach mi się rozdwoił -
świata nie widzę, rozpływa się, znika...
Zatapiam się w szumie wód ze strumyka
mą skórę głaszcze wiatr swym powiewem
oczy nasycam zielenią drzewek
uszy swe karmię śpiewem słowika.
Uklękam, i dłonią trawy dotykam.
Zatapiam palce w jej gęstym dywanie
Oczyma wodzę po całej polanie,
i szukam miejsca gdzie w słońca promieniach
będę bez przeszkód się nurzał w marzeniach...

niedziela, 5 września 2010

czwartek, 2 września 2010

Żeby nie było, że proste...

Tym razem pobawiłem się ciut dłużej :P








Wspomnienia z przeszłości...

Tęsknię za chwilą pewności,
za miejscem pokoju niezmąconego,
Gdy na morzu rozmaitości
patrzyłem przed siebie - na Niego...
Jaki azymut obrać mam dzisiaj?
Na chwilę tylko straciłem Go z oczu
Czy rzeczywiście wszystko mi zwisa?
Czy nie usłyszę już Jego głosu?

środa, 25 sierpnia 2010

A w pracy wygląda to tak:


1200x800 u kiełka




1280x960 - moje biórko

poniedziałek, 23 sierpnia 2010

Do celu

Zakochałem się...

w jego mocy, możliwościach, łatwości obsługi

Kocham Cię....

GIMP

Bo czasem trudno odnaleźć się w tłumie...







A przy okazji :

Nowa koncepcja oka:

wtorek, 17 sierpnia 2010

Wałek

G         C add9        G       C add9
Oddaję Tobie cześć Panie mój
G          C add9          G       C add9
Wychwalam Imię Twe Boże mój.
G6         D
Ja wywyższam Cię,
G6                 C
chwalić pragnę imię Twe
G                 C add9     D
Tyś moim Bogiem Jezu jest!
G6
Tylko z Tobą
G                  D
Chcę przez życie iść!
G6
Tylko Ciebie
G                 D
Chwalić chcę i czcić!
G6
Tyko Ty
C                    D
Ty jesteś królem mym!

sobota, 14 sierpnia 2010

piątek, 13 sierpnia 2010

Domek pod lasem.....

domek




... a za lasem:




























Cudowny widok, który podziwiam codziennie jadąc do pracy. Niestety nie zawsze mogę sobie pozwolić na przystanięcie, i przyjrzenie się dokładniej jak to wszystko tętni swoim ciężkim, dymiącym życiem....

czwartek, 12 sierpnia 2010

Przyszłość

Jak w chmurach wieża -
Ja, w czasie schowana,
Wiem dokąd zmierzam,
już droga obrana!
Pędzę ku chwilom
radości pełnym,
mila za milom -
to odjazd zupełny.
Wiem co się stanie,
choć czas tak daleki-
przede mną rozstanie,
i miłość na wieki...

wtorek, 10 sierpnia 2010

sobota, 7 sierpnia 2010

Dotknęło mego serca

Ja, Ja jestem tym, który was pociesza. Kim jesteś ty, że się boisz człowieka śmiertelnego, syna człowieczego, który ginie jak trawa?
A zapomniałeś Pana, swojego Stworzyciela, który rozciągnął niebiosa i założył ziemię? Ustawicznie, dzień po dniu, drżysz przed zawziętością gnębiciela, ilekroć zamierza niszczyć. A gdzie się podziała zawziętość gnębiciela?
Spętani będą szybko rozpętani i nie umrą w dole, i nie braknie im chleba. Ja, Pan, jestem twoim Bogiem, Ja wzburzam morze tak, że szumią jego fale: Pan Zastępów, to jest jego imię.
I włożyłem moje słowa w twoje usta i ukryłem cię w cieniu mojej ręki, aby rozciągnąć niebiosa i założyć ziemię, i powiedzieć do Syjonu: Ty jesteś moim ludem!

Kilka wyrwanych myśli....


Po raz kolejny na tym samym torze
nie chcę nim iść - ty chcesz, a nie możesz.
Po raz kolejny, na tym się łapię
choć chciałbym inaczej - to nie potrafię...

Kilka wyrwanych myśli...

Kipię ale wykipieć nie mogę
po raz kolejny tą samą drogę
wybieram i idę, nie umiem inaczej
łapię oddech – spokojnie...
nie płaczę.

piątek, 6 sierpnia 2010

Twoja Obecność

Kocham, gdy przychodzisz,
gdy tak jesteś blisko,
a bliskość Twa rodzi
w mym sercu ognisko.

Mą duszę i ducha
Swym słowem krzepisz -
kocham Cię słuchać,
bo Ty wtedy lepisz

strzaskane serce
w mak drobny zbite
i ciągle chcę więcej
z ust Twoich liter.

Wciąż więcej wyrazów
słów, zdań, akapitów.
Chcę wizji, obrazów,
od zmierzchu do świtu.

Chcę Ciebie przy sobie,
gdym silny i słaby
Bądź zawsze mym Bogiem
bym nie czuł obawy,

Bo gdy przy mnie jesteś
dam radę wszystkiemu,
Ty wzmacniasz me serce
nie poddam się złemu

wtorek, 20 lipca 2010

Remix

A E
Był dzień w moim życiu-
fis D
pamiętam jak dziś-
A E
gdy ktoś mnie zaczepił
D A
I powiedział mi:

Spójrz na swe życie, co stao się z nim?
Bóg chce byś wytrzeźwiał, skończ wreszcie ten trip!
Razem ze Słowem, przyszła moc,
a Jezus wyciągnał do mnie swą dłoń

E fis
Nie czekaj, bo po co?
D A
Pod krzyż pójdź,
Czy dniem, czy nocą
Jezus jest tu.
On da ci zbawienie,
obmyje swą krwią,
wypełni spełnieniem,
i miłością swą

A E fis D |A E D A
Pamiętaj chłopcze,- Jezus to król!
Na krzyżu umarł, by zbawić cię mógł.
Bo w jego ranach zbawienie jest
swymi sińcami uzdrowił cię

Nie czekaj, bo po co?.......

niedziela, 20 czerwca 2010

wtorek, 15 czerwca 2010

czwartek, 10 czerwca 2010

...

Nie mogę spać, ni jeść, ni pić.
Nie chcę, a może nie chce mi się.
Leżę, wpatrując się w nicość,
cofając we wspomnieniach,
potem wyprzedzając zdarzenia.
Patrzę nieśmiało na to,
co przynosi Jego słowo
spoglądając na rzeczy przyszłe,
i na to co jest teraz,
co za niedługo zniknie...

Zniknie, bo zniknąć musi,
bo nic nie przyjdzie,
jeśli nic nie odejdzie,
nie ustąpi miejsca lepszemu.
Chcę rzeczy nowych -
chcę przestać rozbijać się,
po raz kolejny uderzać
o ten sam problem,
o tą samą sprawę,
ten sam ból...

Miłość?

- Bądź dla każdego,
zawsze, gdy jest potrzeba
nie patrz na siebie...

Bądź, nie oczekuj!
nie pragnij, nie pożądaj,
nie myśl o sobie...

Kochaj swym sercem!
- Jak można zyskać miłość?
- Oddając siebie...

niedziela, 6 czerwca 2010

Różowa osiemnastka

Różowy świat
przez różowe okulary
Grasz - szach i mat,
lecz czy wygrasz talary,
czy też uśmiech?
Czy gdy legniesz na poduszkę
smacznie uśniesz?
A może łez strużkę
Twe oko uroni....

Nie jesteś w wyścigu
i nikt Cię nie goni.
Eighteen na liczniku,
a świat na Twej dłoni.
Ty jesteś wciąż tutaj,
a tam biegną oni
to peleton szczurów
baranów i słoni.

Dorosłość już czeka -
"dojrzałości" wrota -
chcesz z nimi pobiegać,
nachapać się złota,
czy zostaniesz tutaj,
by odnaleźć miejsce
gdzie inna jest faza,
gdzie liczy się serce,
a nie tylko kasa

piątek, 4 czerwca 2010

...

Jesteś światełkiem świecącym w ciemności,
Dajesz kierunek blaskiem miłości,
Każdego dnia rzeka radości
Przepełnia mnie dzięki Twojej bliskości.

I rzeką tą przed siebie płynę,
Mijając uśmiechów Twych fale,
Przy Tobie jest mi jak w niebie -
Proszę, bądź przy mnie stale

Swoim ramieniem otulę Twe ciało,
Rozpalę, pocałunków gradem,
Bo wciąż mi Ciebie jest mało,
Lecz razem przejść damy radę

Przez życia ścieżki zawiłe
Pułapek szatańskich pełne
Wspólnie przez każdą milę -
dwie dusze Bogu wierne.

piątek, 21 maja 2010

Pragnienia

Trwać w obietnicy danej przed laty,
w słowie, które wyrzekły Twe usta,
czekając, aż pąki zamienią się w kwiaty,
aż wreszcie owoc nasyci usta.

Trzymać się słowa, które Ty rzekłeś,
zaufać temu, co niewidzialne,
przejść przez pustynię, by kraje odległe
stały się bliskie i namacalne.

Przez wiarę wejść do "Kanaanu"
do ziemi pełnej miodu i mleka
wypełnić całość Twojego planu
iść wiernie za Tobą, z niczym nie zwlekać.

wtorek, 18 maja 2010

...


O miłość się rozbijam
gdyż kochać nie potrafię
Z przeszłości jedna chwila,
gdy człowiek niczym papier
stłamsił moje serce,
jak kartkę je zmiętolił
już nie pozwala więcej,
bym kochać się pozwolił.

niedziela, 16 maja 2010

Popatrz...

Patrz, to mocna ręka Pana
sprawia zmianę, serc dotyka,
Rzecz się dzieje niesłychana
W blasku Jego problem znika,
W chwale Jego cud się rodzi,
w miejsce wchodzisz niedostępne,
z kajdan Bóg Cię wyswobodził,
masz przed sobą rzeczy piękne-
błogosławieństw deszcz skapuje,
ku wzrostowi zrasza ziemię,
Patrz! Zieleni się, kiełkuje
w Twoim życiu namaszczenie

Tęsknota

Gdzie ocean marzeń,
i rzeka snów
w jedno złączone..
Gdzie dostatek wrażeń,
bo przez Ciebie znów
żarem ognia płonę
Tam jestem,
i czekam
czasu nastania.
Chodź prędzej,
nie zwlekaj,
pragnę spotkania...

pragnienie słowa....

Wiesz co jest we mnie
lepiej, niż ja sam,
I mówisz do mnie codziennie -
Twe słowo przy mnie wciąż trwa

Znasz serca mego sekrety,
słabości masz jak na dłoni
Wysiłki w szukaniu kobiety,
by miłość życia dogonić

Wiesz o mnie dosłownie wszystko,
znasz każdą moją porażkę,
bo zawsze jesteś tak blisko,
bym słyszał głos Twój wyraźnie

Za wierność Twą będę cię sławił,
że ufać Ci zawsze mogę.
Proszę, byś raz jeszcze sprawił
mi ulgę swym cudnym słowem...

poniedziałek, 3 maja 2010

...

Leżałem przy Tobie,
walcząc z myślami,
sztywny jak w grobie,
wszak nie byliśmy sami.
Gdy plecy drapałem,
drżenie swe kryłem,
i skrycie się śmiałem -
bo na to liczyłem,
że uczynisz potem
poduszkę z mej piersi,
że ramieniem oplotę,
że chociaż po części
ukoję swe serce,
pragnienia stłumię...
Lecz ciągle chcę więcej,
się wyzbyć nie umiem
myśli o Tobie...
To tylko dusza,
tłumaczę sobie -
i siłą się zmuszam,
by dalej milczeć,
nic nie powiedzieć,
by kiedy chwilkę
patrzę na Ciebie
nie zacząć czasami
bujać w obłokach
by za zębami
trzymać, że kocham...

piątek, 9 kwietnia 2010

Bo tak....

Składam mą duszę
pod Twymi stopami
Otul swym pluszem,
wypieść słowami,
Weź w swoje ręce
Bym poczuł Twój dotyk.
dam Ci też serce -
Niech słodki narkotyk
Twojej bliskości
mnie dzisiaj odurza.
Chcę zawsze w słodkości
Twej móc się zanurzać.
Głaszcz moje uszy
Głosu jedwabiem
W głębinę swej duszy
Raz jeszcze mnie zabierz
Niech znów zapłonę
miłości płomieniem
Gdy serca ogromem
nasycę spojrzenie

niedziela, 21 lutego 2010

wtorek, 16 lutego 2010

Jezu...

Zaskakujesz mnie, Boże,
pozwalasz czerpać do woli
ze źródeł swej łaski.

Kiedy czuję się gorzej,
kiedy wszystko mnie boli,
otulasz mnie swym blaskiem.

Podajesz mi dłoń kiedy padam,
podnosisz mnie z ziemi,
otrzepujesz z kurzu.

Cudna jest każda Twa rada,
zdolna mnie zmienić
dodać memu życiu różu.

Uwielbiam, gdy czuję twą dłoń
na swoim ramieniu,
pokojem chcesz mnie wypełnić.

I kiedy na mą skroń
kropla Twego oleju
skapuje z Twojej ręki.

Chwile, gdy jesteś blisko -
w pamięci każdą chowam
tylko dla nich żyję.

By móc opisać wszystko,
oddać w kilku słowach
co przede mną odkryjesz.

niedziela, 14 lutego 2010

Walentynki...

Do Pana raz rzekłem:
Wyzwól me serce!
Solidnie się wściekłem,
przydaj mi więcej
ogromu miłości
jaki jest w Tobie!
Chcę dawania radości
doświadczyć na sobie,
i oddać w całości
duszę i ciało
na służbę miłości,
bo wciąż mi jej mało...
On odparł z powagą:
To ziarno jest w Tobie,
lecz weź sobie zagon
w kobiety osobie,
i siej w tą dziewczynę
wszystko co pierwsze -
mą dziesięcinę,
ziarno najlepsze.
Siej, potem zbieraj,
dla Mnie pomnażaj,
do ludzi docieraj,
i tym ich obdarzaj.

Zostań mym polem,
a w Tobie posieję
dla Ciebie zapłonę
i ogień rozleję.
Królewskie klejnoty
u stóp Twych położę
obsypię Cię złotem
więc zgódź się, proszę...

sobota, 13 lutego 2010

Komplementy II , czyli kiedy człowiek nie potrafi zdecydować.

Chciałbym utonąć                                     Pozwól utonąć
w zieleni Twych oczu                       w Twych oczu błękicie
niech mnie pochłoną                          niech mnie pochłoną,
chcę bliskość Twą poczuć                    błyszczące źrenice,
pragnę nurkować                                    pragnę nurkować
w Twych źrenic głębinie                        w ich jezior toni
uśmiechu smakować                         w błękicie się schować
w chwilach, gdyś przy mnie                  powieką zasłonić.


Jedwabiu Twej skóry
Pozwól skosztować
i wzbić się do góry
na Twoich słowach
latawiec utkam
z policzków woalu
niech Twoje usta
z moimi się scalą

niech twe ramiona
oplotą mnie wreszcie
chcę w twoich dłoniach
znaleźć swe miejsce
Twych ust żarem
chcę wciąż być spalany
odradzać się stale
miłością wskrzeszany.








Reklamy...

zniszczyło mnie to...



środa, 10 lutego 2010

Komplementy

Jesteś szczególna dla mego serca,
przynosisz radość swoim istnieniem,
uśmiech Twój troski moje uśmierca,
po czym obdarza me serce natchnieniem.

Jesteś letniego wiatru powiewem,
łagodnie dmąc podsycasz ogień,
ja w ogniu miłości tlącym się drzewem -
spalaj mnie, każdym swym słowem.

Twe oczy jak krople porannej rosy,
jam spragnionym wędrowcem pustyni,
Twych spojrzeń nigdy nie jest mi dosyć,
zechciej coś dla mnie dzisiaj uczynić;

spójrz w moją stronę, kolejny raz,
pozwól nasycić się Twoim spojrzeniem,
pozwól spróbować zatrzymać czas,
rozciągnąć chwilę w wieczne westchnienie.

sobota, 6 lutego 2010

Dusza

Rzuca na kolana
utrudzoną duszą,
twarz jej zapłakana,
usta krzyk swój duszą...

Nie pędź przed siebie,
przystanij na chwilę,
Gdy człowiek w potrzebie
na ziemi się wije.

Rzuca na kolana
utrudzoną duszą,
twarz jej zapłakana,
usta krzyk swój duszą...

Cierpienia nie skryje,
bo nie potrafi,
łza lico obmyje,
jęki serce zdławi.

Rzuca na kolana
utrudzoną duszą,
twarz jej zapłakana,
usta krzyk swój duszą...

Nie dam ci niczego!
Nic od ciebie nie chcę!
Nie pytaj mnie dlaczego!
Zostaw moje serce!

Rzuca na kolana
utrudzoną duszą,
twarz jej zapłakana,
usta krzyk swój duszą...

Patrz, jak z moich ran
krew się ciurkiem leje,
jak o życie gram,
gdy wiatr w oczy wieje.

Rzuca na kolana
utrudzoną duszą,
twarz jej zapłakana,
usta krzyk swój duszą...

A ty nie pomożesz,
bo ona nie chce,
byś dostrzegł jej zgorzel,
byś zobaczył serce...

Rzuca na kolana
utrudzoną duszą,
twarz jej zapłakana,
usta krzyk swój duszą...

wtorek, 2 lutego 2010

Sesja...


Wiedzę chłonę przez filtry
cudzych notatek.
Kserowania dość nigdy,
więc mam ich dostatek.
Noc przed egzaminem
kawa na litry
Tak sesja mi płynie,
stan wiedzy wciąż mikry...


Wiewiórka

Rudowłosa wiewióreczko,
skaczesz po lipy koronie,
raz wychodząc na słoneczko,
innym razem w cieniu toniesz.
Hej! Malutka, kłębku miedzi,
zechciej bliżej do mnie podejść,
tu, na dole mnie odwiedzić,
pokaż swoją rudą głowę.
Przestań chować wśród listowia
swój czerwony, mały pyszczek,
w całej krasie mi się objaw.
Zeskocz na konary niższe,
potem dalej w dół, na ziemię,
odwiedź mnie, tu w morzu trawy,
niechaj piękno Twe ocenię,
zaproś mnie do swej zabawy.
Porwij z sobą hen, wysoko
gdzie lipowe kwiecie wonne
daje pszczołom płynne złoto,
gdzie się gonią ptaszki polne.

Ona z góry na mnie zerka,
delikatnie pyszczkiem kręci,
jakże moja radość wielka;
jakże mi się dzisiaj szczęści.
Ruda kitka w dół pomyka,
gibko po gałęziach skacze.
Raz pojawia się, raz znika,
zaraz przy mnie ją zobaczę.
Oto przy korzeniach stoi,
uszkiem przyjacielsko strzyże,
mam orzeszek w swojej dłoni,
ona patrzy, łapki liże,
robi kroczek w moją stronę,
potem drugi, znów jest bliżej,
ja z radości cały płonę,
prawię sięgam futro ryże,
gdy wyciągam swoją rękę
ofiarując jej orzeszka.
Jakież to maleństwo piękne
tu, na mojej lipie mieszka.

poniedziałek, 1 lutego 2010

Serce

Pomóż mi zbadać me serce,
dowiedzieć się, co nim kieruje.
Uchwyć je w swoje ręce,
niech słowo Twe je lustruje.

Zbadajmy jego sekrety,
odkryjmy miejsca dziewicze.
dojdźmy do miejsc, gdzie niestety,
się z Twoją osobą nie liczę.

Potem wypalmy je ogniem!
Żarem Twojego Ducha!
z ohydy zróbmy pochodnie!
Niech przyjdzie w to miejsce skrucha!

Płoń serce! Na chwałę Pana!
Całe zło niech ogień trawi,
Twoja pycha zostaje złamana
mocą tego, który mnie zbawił.

Patrz serce, na Jego plany -
spójrz proszę Jego oczyma,
By raz na zawsze został złamany
duch niepewności- czas go zatrzymać!

Więc patrz, co Pan ci zgotował,
słuchaj, czym Cię obdarzył.
Oprzyj się na Jego słowach
i zapamiętaj te wszystkie obrazy.

Zaufaj temu, co z Niego wychodzi
Niech cię wypełni łaska i miłość
Byś mogło się w ogniu na nowo odrodzić
Byś tylko dla Niego rytmem swym biło.

czwartek, 28 stycznia 2010

Zasłyszane...

- Nowe serce i nowego ducha
- Ja chcę więcej...
- Więc milcz, i słuchaj!
I prorokuj do mego ludu,
niech me słowo w twym sercu kwitnie,
chcę, byś użył swego słuchu.
Niech niepewność w Tobie zniknie!
Oczy swe zwracaj na moje rzeczy,
uważnie patrz, niczego nie pomiń.
Dusze strapione pora iść leczyć,
weź namaszczenie do swoich dłoni!
Mów wszystko, co w uszy twe wkładam,
co widzisz opisuj, nie taj niczego!
- Chcę służyć Ci panie, na wszystko się zgadzam
posłusznym być wobec słowa Twojego.
I choćby kroczyła w pożodze zagłada,
a niebo purpurom bym widział zalane,
i zamiast słów miłości do świata
słyszałbym strach, cierpienie i zamęt,
wszystko co dajesz wyzwalać pragnę,
na Twoim słowie oprzeć we życie,
bo w nie wsłuchiwać się co dzień łaknę.
i co dzień odkrywać Twe tajemnice....

Modlitwa

Ojcze,
Tylko ty,
tylko Twoje słowa,
wola serca Twego.

Panie,
wolałbym
się w otchłań schować,
niż nie spełnić tego,

co Ty we mnie wkładasz,
czym me serce raczysz,
co mi opowiadasz,
i dajesz zobaczyć...

Boże,
żyję Twoim słowem,
Twego serca woli
cudnym objawienie

Jezu,
namaść moją głowę,
i chociaż to boli,
pomóż płacić cenę,

bym dał wyraz wierności,
zdobył skarby w niebie,
ucząc się miłości
poznał w pełni Ciebie...

wtorek, 19 stycznia 2010

...

Zniechęceniem
skowyczy dusza,
usta zakrzepły
w grymasie zawodu.

Czarne chmury
płyną z zachodu,
taflę nieba
mrok ogarnia.

Czego się chwytać,
co w dłonie łapać,
nim wiatr nadejdzie,
i wszytko rozdmucha?

poniedziałek, 11 stycznia 2010

Wyścig szczurów

Wyindywidualizowałem się z ogromu populacji
nonkonformizmem upajam swą duszę
i choć bym chciał - czyż nie mam racji?-
w społeczne okowy więcej nie wrócę,
Bo jak na powrót znaleźć miejsce w szeregu,
gdy świat do przodu biegnie cały
a ja tutaj już, na przedbiegu
tu, na początku zaledwie samym
usiadłszy wygodnie, nogi krzyżuję
rękoma łeb pod brodą podparłem.
Niech oni biegną - ja dziś spasuję
ten wyścig jest kpiną, dowcipem, żartem.

sobota, 9 stycznia 2010

Pokój

Jak rzeka do morza
stanowczo, i pewnie
wtłacza swe wody,
tak Pan w me serce
potężny masyw swego pokoju.

Jak wiatr na bezdrożach
pogwizduje śpiewnie
muzyki przynosząc słodycz,
tak ucho me łechcesz -
Twe słowa mą duszę koją.

Gdy słowo posyłasz
dajesz nadzieję
sprawiasz, że życie
nabiera kolorów,
radość zalewa me serce,

a krew w moich żyłach
Twym ogniem goreje.
Co dasz mi - pochwycę
bez żadnych oporów,
bo ciągle wołam o więcej.

czwartek, 7 stycznia 2010

Boże mój...

Pragnieniem moim jesteś,
mą miłością jedyną,
nic prócz Ciebie nie chcę,
a chociaż chwile płyną,

i wciąż mi siebie dajesz,
ja nadal wołam - Więcej!
i w biegu nie ustaję,
chcąc zdobyć Twoje serce,

Twą twarz mieć przed oczyma,
Twych słów potoki chłonąć,
Nie daj mi się zatrzymać!
Daj ogień, bym mógł płonąć.

I łaskę, bym poznawał,
cud Twej delikatności;
bym się pod nią poddawał,
doświadczał Twej wolności.