Życzę Ci....
Domu, w najcudowniejszym zakątku świata-
wtulonego w las, skąpanego w kwiatach.
W środku mnóstwo przestronnych pokoi,
byś ściany w nich mogła zdjęciami przystroić.
By w domu tym zawsze obecność Boga
była tak pewna jak dach i podłoga.
By Bóg Cię umacniał, zachęcał, podnosił
By język rzeczy tajemne głosił,
By słowo życia w sercu mieszkało,
i co dzień znać o sobie dawało.
By sny się spełniały, marzenia ziszczały,
a błogosławieństw deszcze spadały
na Twoją głowę, co dziennie na nowo.
By życie iskrzyło się kolorowo.
Byś zawsze miała przed sobą Jezusa,
By On codziennie Twe serce poruszał,
Zmieniał Cię podług swej woli,
byś zawsze chciała mu na to pozwolić.
By każda chwila – ta długa, i krótka
była dla Ciebie jak karmel słodziutka.
Byś zawsze była radosna, szczęśliwa,
by namaszczenia spływała oliwa,
a Święty Duch wciąż rzeczy nowe
obficie spuszczał na Twoją głowę.
By Twoje wargi wciąż Pana chwaliły,
By ewangelię codziennie głosiły,
By słowa prorocze wypowiadały,
by Bożą chwałę wciąż ogłaszały,
i służby, w której z radością przez życie
iść będziesz – z całego serca Ci życzę.

Już kiedyś mi to chyba pokazywałeś, ale w krótszej wersji.
OdpowiedzUsuńProsto z serca.